Wywiad z Danny'm Thollander'em
2011.01.20 14:40 /
wakestyle.pl /
Komentarzy (1)
Danny Thollander - jeżeli te dwa wyrazy nic wam nie mówią to polecamy obejrzeć najpierw poniższy klip :)
WW: Siema Danny, co słychać?
DT: Wszystko dobrze. Jestem zdrowy i cieszę się życiem.
WW: Zacznijmy od małego wprowadzenia.
DT: Mam 23 lata, urodziłem się w Winter Park na Florydzie. Całe życie mieszkam w Orlando.
WW: Od jak dawna wymiatasz na wodzie?
DT: Surfowałem odkąd skończyłem 3 lata, a na wakeboardzie pierwszy raz pływałem w wieku 12 lat.
WW: Jak wkręciłeś się do świata wakeboardingu?
DT: Mój tata i wszyscy znajomi mieli łódki. Codziennie po szkole razem pływaliśmy.
W końcu nauczyłem się tak pływać, by zakwalifikować się do Gravel Tours, a potem do juniorów Pro Tourze.
WW: Co takiego jest w tym sporcie, że ciągle chcesz go uprawiać?
DT: Zawsze możesz nauczyć się czegoś nowego, tricków, grabów czy po prostu zrobić ten sam trick w inny sposób. Poza tym cały lifestyle, przebywanie z przyjaciółmi na łódce, podróżowanie po świecie i spotykanie nowych ludzi.
WW: Wakeboard to dla ciebie codzienny rytuał, czy twoje życie to tak zwariowana przygoda że musisz wybierać dni kiedy będziesz mógł pojeździć?
DT: Przez 6 do 8 miesięcy to rytuał. Wstaję rano, robię za sternika dla mojej dziewczyny, która śmiga na wakeskate'cie, robię szybki set na moich railach, potem śniadanie i oglądanie najnowszych filmików wake w sieci. Następnie jadę po paliwo, 10-20 minut rozciągania i freeride'owa sesyjka za łódką. Potem jestem czyimś driverem, robię kolejny set i szlifuję przejazd który przygotowuję na zawody i nowe triki. Po lunch'u, kolejny set na railach albo jadę na siłownię - zależy czy jest fala czy nie. Więc właściwie jeżdżę, jem, rozciągam się, jem, jezdżę etc.
Podczas zimowego sezonu skupiam się na tym żeby nie chorować i nie nabawić się kontuzji oraz pozostać zdrowym. Surfuję, jeżdżę na snowaboardzie, śmigam na dirt'cie, wędkuję… Wszystko co można robić na powietrzu.
WW: Ludzie gadają, że zbudowałeś prywatny rail park na swoim jeziorze. Opowiesz nam o tym czy wolisz żeby wszystko zostało tajemnicą?
DT: Jasne, wszyscy mogą o tym wiedzieć. Park stał się dość popularny od kiedy zbudowałem ostatniego raila. Wszystko było owiane tajemnicą przez jakiś czas, więc udało nam się spokojnie zebrać duzo materiałów do magzaynów oraz nakręcić trochę filmów. Teraz park jest otwarty - zapłacisz za set i instrukcje - i możesz śmiagać. Mamy flat bar o długości 90 stóp, Roof top 80 stóp, Rainbow C-rail 85 stóp i trzy wakeskate'owe raile.
WW: Słyszałem że twoja dziewczyna może jeździć na wakeskate'cie z zamkniętymi oczami, czy to prawda?
DT: Tak, w końcu to Jen GilianFarr. Jest trzykrotną mistrzynią świata w wakeskte'cie. Kiedyś byłem równie dobry jak ona, ale już dawno mnie przegoniła.
Zawsze kiedy razem pływamy okazuje się, że jest lepsza niż większość chłopaków z okolicy.
WW: Jeżeli miałbyś możliwość podróżowania w czasie, w który rok byś się przeniósł i dlaczego?
DT: 3075 bo istniałyby wtedy podróże kosmiczne i mógłbym pozwiedzać inne planety.
WW: O co poprosiłeś świętego mikołaja?
DT: O nowa piankę i iPhone'a.
WW: Sztandarową amerykańską dyscypliną do tej pory był baseball.
Sądząc po rozwoju wakeboardingu, myślisz że wakeboard może być dla niego konkurencją?
DT: Tak, pewnego dnia wakeboarding będzie wielki. Sport po prostu musi zacząć być pokazywany na stadionach w dużych miastach, w formie show. Tak jak duże festiwale muzyczne połączone z pokazami wakeboardingu.
Wszystko zmierza w dobrym kierunku, pomaga w tym system 2.0 wykorzystywany na wakestock'u i rail jam'ach takich jak Wake the Line czy Wake the Fame.
WW: Czy sądzisz, że dzięki tym wszystkim eventom podejście do wakeboardingu się zmieni?
DT: Jeżeli chodzi o pływanie za łódką, to dla przeciętnej rodziny to bardzo trudne. Ostatnio wyrastają wszędzie nowe wyciągi no i te wszystkie rail jam'y zmieniają się w wielkie wydarzenia sportowe połączone z festiwalami, przez to więcej dzieciaków, a co za tym idzie ich rodziców interesuje się naszym sportem.
WW: Którego ridera najbardziej lubisz oglądać?
DT: Dannego Harfa. nie tylko dla tego że jest moim imiennikiem ale dlatego że jest najbardziej innowacyjnym riderem dla naszego sportu i sprawia, że to wszystko wygląda jak świetna zabawa.
WW: Twoja ulubiona kreskówka?
DT: Animaniacy
WW: Top trzy na twoim iPodzie?
DT: 1. Kenny Loggins - Danger Zone, 2. Los Del Rio – Macarena, 3. Baha Men - Who let the dogs out?
WW: Finały. Zaliczasz glebę. Zostaje Ci tylko jedno podejście. Jaki robisz trick?
DT: Jeżeli to ma być trick, który wszystkich rozwali to Moby Dick 540.
Jeżeli coś z obrotami to backside 7.
WW: Najlepszy film wszechczasów?
DT: Point Break
WW: Najgorszy film wszechczasów?
DT: The American
WW: Najlepszy sposób na wydanie 100$?
DT: Dziesięć fal w Typhoon Lagoon
WW: Ulubione stronki do przeglądania w sieci?
DT: Hyperlite, Surfline, WakeWorld, Transworld, Alliancewake, etc.
No i oczywiście DannyThollander.com!
WW: DannyThollander.com, hmm chyba słyszałem o tej stronie. Co się tam dzieje?
DT: Można przeczytać moją biografię, obejrzeć właściwie każdą fotkę jaką miałem w magazynach, dużo filmików. Poczytać mojego bloga. Znajdziecie tam wszystko, fotki, filmy, materiały z moich podróży a czasem jakieś przypadkowe śmieszne rzeczy. Update'uję kilka razy w tygodniu żeby zachować świeżość.
WW: Gdzie widzisz sport w ciągu najbliższych 10 lat?
DT: Widzę zdecydowanie większe łódki i większe fale. Większe cable parki i większe tricki. Byłoby świetnie gdyby wakeboard zagościł na olimpiadzie, X games i innych dużych sportowych wydarzeniach. Możliwości są wielkie i wierzę że wszystko może się zdarzyć.
WW: Na pewno chciałbyś podziękować kilku osobom.
DT: Po pierwsze moim rodzicom, za pomoc dzięki której jestem teraz w tym miejscu mojej kariery. Moim sponsorom Hyperlite, Nautiques of Orlando, Zinka, Dunkelvulk and Rockstar. GoPro HD za pomoc w filmowaniu i montowaniu moich filmów. Mojej dziewczynie za stworzenie strony DannyThollander.com. Wszystkim, którzy motywowali mnie do nauki nowych rzeczy i moim wszystkim konkurentom na zawodach, którzy sprawiają że jeżdżę ostro wtedy, kiedy to się naprawdę liczy.
Źródło : wakeworld.com














Komentarze
Dodaj komentarz